Prewencja w Internecie, czyli sposób na hejtera

Prewencja to przeciwdziałanie pewnym zachowaniom, jak np. spalanie śmieci w domowych piecach. Czy jednak takie określenie może mieć odniesienie do marketingu? Jak najbardziej. W szczególności, że w ostatnich czasach mocno mamy do czynienia ze zjawiskiem hejtu. Nie tylko jeśli chodzi o osoby indywidualne ale także o podmioty gospodarcze.

Pojęcie hejtu

Jeszcze kilka lat temu nikt nie wiedział czym jest hejt. W ostatnich czasach w internecie nasiliła się fala hejtu, dlatego też zrobiło się o nim tak głośno.

Hejt to mowa nienawiści mająca na celu obrażenie danej osoby lub marki. Są to wypowiedzi, które nie mają żadnej wartości merytorycznej. Hejt to nie tylko słowa ale również obrazki, które można wyrażać za pomocą gifów, memów, grafik, itd. Swoją nazwę wzięło od angielskiego słowa “hate”, czyli nienawiść. Przy czym pamiętajmy, że hejterów należy odróżniać od osób wyrażających swoją krytykę w sposób jak najbardziej zrozumiały. Przykład? Nie spodobał mi się jakiś film. Razem z innymi krytykami filmowymi uważamy, że to dzieło nie ma najmniejszego sensu i na łamach prasy, swojego konta społecznościowego wyrażamy swoją negatywną ocenę popartą stosownymi argumentami – wtedy nie ma mowy o hejcie.

Specjaliści twierdzą, że za hejt odpowiedzialne są osoby mające bardzo niską samoocenę i wiele kompleksów.

W przypadku firm kim mogą być hejterzy? Pracownicy, którzy zawinili i zostali zwolnieni z pracy  (aczkolwiek oni uważają, że to jednak pracodawca zawinił i zostali niesłusznie zwolnieni) lub też klienci (coś im się nie spodobało, nie udało im się uzyskać rekompensaty, dlatego przybierają według nich słuszna linie obrony). Hejt ma również odzwierciedlenie w marketingu szeptanym. Jest to praktyka powszechnie znana i wykorzystywana również do wyrażania negatywnych opinii o swojej konkurencji. Dzięki takim wpisom można wyrządzić ogromną krzywdę nie tylko zwykłym osobom ale również strącić z piedestału nie jednego lidera rynku.

Dochodzenie swoich praw

W przypadku osób indywidualnych postępowanie w sprawie hejtu jest o wiele łatwiejsze. Sprawy podmiotów gospodarczych już takie nie są. Poziom ich skomplikowania jest znacznie większy. Obecnie można zaobserwować, że osoby hejtujące innych są surowo karane karą grzywną lub nawet pozbawieniem wolności.

Jeżeli jednak chodzi o branże to zdecydowana większość spraw jest umarzanych lub też przedsiębiorcy decydują się na nie wszczynanie żadnego postępowania. Sprawy mogą być umorzone w tym przypadku, jeżeli zostanie udowodnione nadinterpretowanie danych wypowiedzi. Może to spowodować złą ocenę osoby czytającej dane słowa. Nadawca słów myślał o czymś innym, co zostało w zupełnie inny sposób odebrane. Z kolei, jeżeli chodzi o zaprzestanie podejmowania kroków prawnych – bardzo często koszta takiej sprawy są zbyt wysokie aby firmie opłacało się wstępować na drogę sądową.

Czy to jednak oznacza, że nie można poradzić sobie z hejtem w sieci?

Walka z hejtem

Skoro policja nie jest w stanie pomóc w tym przypadku, to warto zatrudnić odpowiednich ludzi oddelegowanych do walki z hejtem w sieci. Można to zrobić chociażby poprzez odpowiednie moderowanie treści lub też ich blokowanie. Na rynku znaleźć można agencje specjalizujące się w employer brandingu. Pozwoli to na zbudowanie dobrego wizerunku w sieci. Skuteczne działanie pozwoli na szybkie wychwycenie negatywnych treści. Można je przecież dodawać na różnych stronach. Dodatkowo agencję specjalizujące się w tego typu działaniach pozwalają na odbudowanie nadszarpniętego wizerunku przez daną firmę.

 

Kryzys w sieci? Nie ma problemu. Wystarczy tylko zatrudnić odpowiednich profesjonalistów, którzy na każde sygnały zawsze będą reagować. Nawet w dni świąteczne, wolne od pracy. Wymaga to opracowania odpowiednich procedur antykryzysowych, które dokładnie mówią o tym, jak należy zachowywać się na wypadek nagłego hejtu, który może nadejść z najmniej spodziewanej strony w każdej minucie.

Click to rate this post!
[Total: 4 Average: 5]

Zostaw odpowiedź